Home Aktualności Boeing spotyka się z ostrą krytyką w związku ze swoim nowym statkiem...

Boeing spotyka się z ostrą krytyką w związku ze swoim nowym statkiem kosmicznym Starliner, ale czy jest ona uzasadniona?

21
0


5 czerwca, rakieta wystrzelona z Cape Canaveral na Florydzie., w błękitne niebo usiane puszystymi, białymi chmurami. Na szczycie rakiety, wyprodukowanej przez United Launch Alliance, znajdował się nowy Starliner CST-100 Boeinga, kapsuła w kształcie cukierka, która przewoziła astronautów Suni Williams i Butcha Wilmore’a.

To był idealny start misji testowej, na którą czekaliśmy od dawna.

Po latach opóźnień, niepowodzeń i znacznych przekroczeń budżetu, start miał być momentem chwały Boeinga, gdy firma w końcu dołączyła do SpaceX jako firma komercyjna wysyłająca astronautów z amerykańskiej ziemi.

Ale nie wszystko poszło tak, jak się spodziewałem, z wyciekiem helu ani Boeing ani NASA nie do końca rozumieli przed startem. A jednak wystartowali.

A potem było już tylko gorzej: Więcej wycieków helu odkryto, gdy astronauci byli już na orbicie. Następnie, gdy przygotowywali się do dokowania na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) następnego dnia, kilka silników nagle się wyłączyło. Po godzinie opóźnienia statek kosmiczny w końcu zadokował.

Aby być uczciwym, to misja testowa. Ale to misja, która wydaje się być pełna problemów i niewiadomych, pozostawiając wielu pytających, dlaczego start w ogóle odbył się przy znanym problemie, który był słabo zrozumiany, i czy statek kosmiczny jest wystarczająco bezpieczny, aby zabrać ich do domu.

Podważa to również sens pierwszej misji operacyjnej statku Starliner, zaplanowanej na rok 2025, z kanadyjskim astronautą Joshuą Kutrykiem na pokładzie.

OBEJRZYJ | Starliner w końcu wystartował:

#TheMoment Starliner firmy Boeing w końcu wysłał załogę w kosmos

Po wielu próbach Starliner firmy Boeing w końcu wysłał astronautów Suni Williams i Butcha Wilmore’a na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Na razie astronauci wciąż przebywają na pokładzie ISS, podczas gdy Boeing testuje swoje silniki w swoich zakładach w White Sands w stanie Nowy Meksyk. Nie ustalono jeszcze daty powrotu, chociaż według informacji podanych na konferencji prasowej w środę prawdopodobnie nastąpi to pod koniec lipca.

Pod względem optycznym był to koszmar dla Boeinga, firmy, która w ostatnich latach w obliczu lawiny wypadków związanych z bezpieczeństwem samolotów komercyjnych i bardzo potrzebuje zwycięstwa w relacjach publicznych, zwłaszcza w świetle faktu, że SpaceX zaczął wysyłać astronautów na pokładzie statku kosmicznego Crew Dragon w 2020 r. i do tej pory wykonał 11 operacyjnych lotów na ISS.

Różne podejścia

Kiedy NASA przyznała firmom Boeing i SpaceX kontrakty na zabranie astronautów na ISS, nie otrzymały one takiego samego wynagrodzenia: Boeingowi przyznano 4,2 miliarda dolarów, podczas gdy SpaceX otrzymało 2,6 miliarda dolarów.

W tamtym czasie powszechnie uważano, że Boeing — działający w branży kosmicznej od lat 60. — dotrze na ISS jako pierwszy. Jak bardzo się mylili.

Ale czy uczciwe jest porównywanie Boeinga i SpaceX?

To są różne osoby. Z różnymi poziomami doświadczenia.– Dan Dumbacher, były urzędnik NASA

Dan Dumbacher, inżynier i były urzędnik NASA, a obecnie dyrektor generalny Amerykańskiego Instytutu Aeronautyki i Astronautyki, twierdzi, że nie.

Zauważa, że ​​Boeing jako organizacja ma doświadczenie w lotach kosmicznych, które sięga czasów sprzed programu Apollo z lat 60. XX wieku.

„Ludzie sami tego nie robią” – powiedział. „Myślę, że istnieje błędne przekonanie, że skoro organizacja robiła to w przeszłości, to może to robić teraz. Nie, to są różne osoby, z różnymi poziomami doświadczenia”.

Ponadto – jak ostatnio pokazano opinii publicznej – istnieje różnica w sposobie działania SpaceX i Boeinga.

„Za mało mówimy o tym, że dzisiejsi pracownicy nie mają zbyt wielu okazji, aby konstruować sprzęt, latać nim, testować go, psuć i obserwować, co się stanie” – powiedział.

Jednak SpaceX robi właśnie to. Firma testuje swoje statki kosmiczne, budując je, latając nimi — często mając je eksplodować w najwcześniejszych wersjach — a potem powtarzać to w kółko, aż do momentu, gdy uda im się polecieć.

ZOBACZ | Start i lądowanie ogromnego statku kosmicznego:

SpaceX wystartował i wylądował ogromny statek kosmiczny Starship

Po starcie z Boca Chica w Teksasie SpaceX pomyślnie wylądował dwoma stopniami swojego statku kosmicznego Starship, nawet po tym, jak jeden z stateczników statku rozpadł się podczas ponownego wejścia w atmosferę. Źródło: SPACEX

Boeing i NASA tak nie działają.

Na początku swojej działalności NASA działała w podobny sposób jak SpaceX. Jednak od czasu utraty wahadłowców Challenger i Columbia, w wyniku której zginęło 14 astronautów, stała się bardziej niechętna ryzyku. Teraz wygląda na to, że NASA pozwoliła, aby to przeniknęło również do testów sprzętu bez załogi.

Jeśli chodzi o Boeinga, niełatwo jest pozwolić rakietom lub statkom kosmicznym eksplodować, gdy inwestorzy depczą ci po piętach. Prywatny SpaceX nie podlega tej samej kontroli.

A co może ważniejsze, SpaceX zyskało przewagę: jego statek kosmiczny Dragon dostarczał ładunki na ISS od 2012 r. A jego statek Crew Dragon miał podobną konstrukcję.

Nie „utknięty” w kosmosie

Przez miesiąc, odkąd astronauci przebywali w kosmosie, pojawiały się plotki i spekulacje, że utknęli na ISS.

To coś, co wyraźnie drażni Steve’a Sticha, kierownika programu Commercial Crew Program NASA, który podczas telekonferencji prasowej 28 czerwca powiedział, że chce wyjaśnić wszelkie „nieporozumienia” dotyczące Starlinera i jego załogi oraz że astronauci „nie utknęli w kosmosie”.

Dumbacher wspomina, że ​​w czasie jego pracy w NASA wahadłowiec kosmiczny miał swoje własne problemy.

„Każdy lot (promu kosmicznego) aż do STS-135 miał jakieś problemy techniczne” – powiedział. „Nie przypominam sobie ani jednego lotu, w którym weszliśmy na przegląd gotowości lotu i odpowiedź brzmiała: ‘Cóż, wszystko jest czyste, nie ma się czym martwić’”.

Porównywanie Boeinga do SpaceX może nie być sprawiedliwe, ale optyka tej nieudanej misji testowej nadal jest ciosem dla szanowanej firmy lotniczej. I dla wielu jasne jest, że Boeing musi się poprawić.

Mężczyzna i kobieta unoszą się w statku kosmicznym i szeroko się uśmiechają.
Astronauci Butch Wilmore (u góry) i Suni Williams pozują w przedsionku między modułem Harmony Międzynarodowej Stacji Kosmicznej a statkiem kosmicznym Starliner firmy Boeing. (NASA)



Source link