Home Aktualności Ojciec w Strefie Gazy opłakuje 13-letniego syna, który zginął w izraelskim ataku...

Ojciec w Strefie Gazy opłakuje 13-letniego syna, który zginął w izraelskim ataku lotniczym, gdy walki się zaostrzają

20
0


OSTRZEŻENIE: W opowiadaniu znajduje się zdjęcie martwego dziecka.

W szpitalu Al-Aksa w Deir al-Balah Nael Al-Baghdadi niósł na rękach swojego syna Omara przez korytarze, a jego głos był ochrypły od płaczu.

Al-Baghdadi kucnął, by modlić się na podłodze szpitalnej sali, jego koszula była przesiąknięta krwią syna. Objął martwe ciało i pocałował chłopca w czoło między chwilami udręki.

„To były małe dzieci, które się bawiły… Nic nie robiły” – powiedział we wtorek niezależnemu wideografowi CBC Mohamedowi El Saife. „Oni po prostu się bawili”.

„Umieramy od 10 miesięcy” – krzyczał Al-Baghdadi ze szpitala. „To wystarczy”.

Nael Al-Baghdadi trzyma ciało swojego dziecka, które zginęło podczas izraelskiego bombardowania Strefy Gazy, w kostnicy szpitalnej w Deir al-Balah we wtorek. (Abdel Kareem Hana/Associated Press)

Al-Baghdadi powiedział, że jego syn zginął w izraelskim ataku lotniczym, który uderzył w rondo Abu Rassas w obozie dla uchodźców Bureij w centralnej części Strefy Gazy.

Seria śmiercionośnych ataków w ciągu ostatnich dwóch dni zabiła dziesiątki osób na tym terytorium. Ponad 40 Palestyńczyków zginęło we wtorek w mieście Gaza na północy, Bureij, Deir al-Balah i Nuseirat w centralnej Gazie oraz w Rafah na południu, według Ministerstwa Zdrowia w Gazie.

ZOBACZ | Al-Baghdadi opłakuje stratę syna:

„Oni się tylko bawili”: Palestyński ojciec opłakuje stratę syna po ataku w centralnej części Gazy

Naoczni świadkowie twierdzą, że w wyniku ataku w obozie Bureij w centralnej części Strefy Gazy zginęło czworo z siedmiorga dzieci, a walki między Siłami Obronnymi Izraela a Hamasem przybierają na sile.

Izrael twierdzi, że ściga bojowników Hamasu, którzy przegrupowują się w różnych częściach Gazy, dziewięć miesięcy po rozpoczęciu wojny. Jednak ostatnie ciężkie ataki na terytorium mogą również mieć na celu wywarcie dalszej presji na grupę bojowników w rozmowach o zawieszeniu broni.

Podczas wizyty w środę w centralnej Gazie, dowódca wojskowy Izraela, generał porucznik Herzi Halevi, powiedział, że siły działały na różne sposoby, w wielu częściach terytorium, „aby wykonać bardzo ważną misję: wywierać presję. Będziemy kontynuować działania, aby sprowadzić zakładników do domu”.

W poniedziałek Hamas opublikował na Telegramie wpis, w którym stwierdził, że ostatnie ataki doprowadzą do „katastrofalnych reperkusji”. W poście napisano, że Ismail Haniyeh, szef biura politycznego Hamasu, ostrzegł, że ataki doprowadzą negocjacje do „punktu zero”, a Izrael będzie ponosił „pełną odpowiedzialność”.

Rozmowy między Hamasem a Izraelem trwają już od jakiegoś czasu. Przedstawiciele tych krajów spotkali się z mediatorami z Egiptu i Kataru, aby omówić możliwość zawieszenia broni.

Brodaty mężczyzna podnosi małego chłopca o cierpiącym wyrazie twarzy i krwi na twarzy. Na zdjęciu widać ludzi w oddali.
Mężczyzna niesie na rękach ranne dziecko po izraelskim bombardowaniu obozu dla uchodźców Bureij w centralnej części Strefy Gazy, 16 czerwca, w trakcie trwającej wojny między Izraelem a Hamasem. (Eyad Baba/AFP/Getty Images)

Palestyńskie Stowarzyszenie Czerwonego Półksiężyca poinformowało, że wszystkie jego kliniki medyczne w mieście Gaza są nieczynne po tym, jak Izrael namawiany wszyscy Palestyńczycy mają opuścić miasto w środę, co spowoduje wypędzenie tysięcy ludzi na zachód i południe.

Dziewięć miesięcy wojny i przesiedleń spowodowało kryzys głodu w całym Strefie Gazy. Niedawne zgony kilku kolejnych dzieci z powodu niedożywienia wskazać Grupa niezależnych ekspertów ds. praw człowieka działająca przy ONZ stwierdziła, że ​​w całej nadmorskiej enklawie panuje głód.

Izrael rozpoczął inwazję na Gazę po ataku Hamasu 7 października, w którym zginęło około 1200 osób, a 250 zostało wziętych jako zakładnicy, według danych izraelskich. Według palestyńskich szacunków, późniejsza ofensywa lądowa Izraela zabiła ponad 38 000 osób na tym terytorium.

We wtorek personel szpitala owinął obrażenia Omara bandażami, a następnie umieścił go w białym całunie na oczach członków rodziny, którzy poprowadzili modlitwę pogrzebową za niego.

Personel położył ciała przed szpitalem i ustawił się do modlitwy za miejscowym szejkiem, a małe całuny odsłaniały dzieci, będące ostatnimi ofiarami wojny.

„Nikt nie może nam pomóc” – powiedział Al-Baghdadi w ostatnim krzyku rozpaczy.



Source link