Optymizm: Szef Peel Hunt, Steven Fine (na zdjęciu), powiedział, że istnieją „wstępne oznaki… wskazujące, że ożywienie gospodarcze trwa”.
Szef brokera Peel Hunt powiedział, że w City „włączono przełącznik” po tym, jak w tym tygodniu pojawiła się zderzak, który podniósł nadzieje na ożywienie notowań w Londynie.
Steven Fine powiedział, że istnieją „wstępne oznaki, że ożywienie gospodarcze trwa”.
Na początku tego roku ostrzegał przed „pętlą zagłady”, ponieważ niskie wyceny czynią Londyn mniej atrakcyjnym i narażają firmy na okazyjne przejęcia piwnic, co jeszcze bardziej wydrąża rynek. Obecnie jednak budowany jest rurociąg pływający, który w tym tygodniu obejmuje komputery firmy Raspberry Pi, której wartość w kolejnych dniach handlu wzrosła aż o 50 procent do ponad 800 milionów funtów.
Fine wskazała wpis, nad którym pracował Peel Hunt, jako dowód ożywienia gospodarczego.
„Myślę, że zmieniono podejście do nastrojów” – powiedział Financial Times.
Od chwili notowania firmy Arm z siedzibą w Cambridge na giełdzie w Nowym Jorku, a inne firmy podążają za nią, miasto nękane jest poszukiwaniami własnej duszy.
W związku ze wzrostem kosztów firma Peel Hunt podała, że jej straty za rok do końca marca wzrosły do 3,3 miliona funtów z 1,5 miliona funtów rok wcześniej.