Home Najnowsze wiadomości Rodzina z Kalifornii walczy ze złomowiskiem sąsiadów pełnym niebezpiecznych odpadów, które osiągnęło...

Rodzina z Kalifornii walczy ze złomowiskiem sąsiadów pełnym niebezpiecznych odpadów, które osiągnęło punkt krytyczny: „Uwięziona”

18
0


Jedna rodzina z Kalifornii jest u kresu sił, ostrzegając sąsiadów, że „narażają całą społeczność” na niebezpieczeństwo poprzez swoje niebezpieczne, prowizoryczne złomowisko, jednocześnie walcząc o uzyskanie wsparcia od przedstawicieli rządu.

Mieszkanka Los Angeles Elena Malone i jej rodzina kupili w 2021 roku dom, który uważali za swój wymarzony w Sun Valley, ale sytuacja szybko się zmieniła, gdy ich sąsiad dopuścił, by nieruchomość zamieniła się w koszmar zbieractwa – w którym roiło się od niebezpiecznych materiałów, śmieci, stopionych akumulatorów samochodowych, a nawet skradzionych pojazdów.

WŁAŚCICIEL DOMU W KALIFORNII STRZELA PODEJRZANEGO O WŁAMANIE DO DOMU, KOLEJNA MORDA W SKRADZIE: POLICJA

Malone, która martwi się o dwójkę swoich dzieci i męża walczącego z rakiem, opowiedziano w programie „Fox & Friends First” osiągnęła już „granicę” w próbach złagodzenia skutków niebezpiecznego składowiska odpadów.

„Jesteśmy już u kresu sił” – powiedział Malone współprowadzący Todd Piro w czwartek. „Mam dwójkę małych dzieci. Oboje pracujemy. Właśnie zajmowaliśmy się leczeniem raka, ale jesteśmy tu uwięzieni. Nigdy nie sprzedałbym tej nieruchomości innej rodzinie i nie kazałbym im się z tym zmagać… Nie wiem, co mogę zrobić. Nie mogę sprzedać nieruchomości i nie mogę zmusić miasta, stanu ani rządu federalnego do zrobienia czegokolwiek, aby usunąć te niebezpieczne odpady z nieruchomości, więc jestem w impasie”.

Malone, który skontaktował się z kilkunastoma urzędami rządowymi, twierdził, że urzędnicy przerzucili odpowiedzialność na innych, zarządzając tą nieruchomością.

Mieszkanka Los Angeles Elena Malone dołączyła do programu „Fox & Friends First”, aby omówić, w jaki sposób agencje rządowe odpowiedziały na jej prośby o pomoc i co ją „zmusiło” do podjęcia „przekraczania granic” w walce ze złomowiskiem sąsiadów. (Elena Malone)

Stwierdziła, że ​​Agencja Ochrony Środowiska (EPA) i Kalifornijska Policja Drogowa (CHP) uniknęły odpowiedzialności za sprzątanie posesji w miarę jak ilość niebezpiecznych materiałów nadal rośnie.

„Oni zrzucają odpowiedzialność na innych. Agencja ochrony środowiska ogłosiła to miejsce składowiskiem odpadów niebezpiecznych w 2021 r. Twierdzą, że gleba jest skażona, ale nie oczyści jej, dopóki CHP nie usunie około 100 pojazdów, z których pięć zostało zidentyfikowanych jako skradzione lub zamieszane w przestępstwa” — powiedział Malone. „Ale EPA nie wejdzie, dopóki CHP nie oczyści terenu. CHP nie wejdzie na teren, dopóki nie uzna, że ​​jest on bezpieczny dla funkcjonariuszy. Tak więc każda agencja zasadniczo stwierdziła, że ​​nie chce współpracować z tą osobą na tym terenie, ponieważ nie jest on bezpieczny”.

WIDEO Z DZWONKA DO DRZWI PRZEDSTAWIA SAMOCHÓD W POWIETRZU, KTÓRY ROZBIJA SIĘ W DOM W KALIFORNII

Mimo jej wysiłków biuro radnej Moniki Rodriguez w oświadczeniu stwierdziło, że „jest nawiązanie współpracy z wydziałami miasta w celu podjęcia natychmiastowych kroków mających na celu rozwiązanie tego problemu”.

Malone powiedziała KTLA, że ilość gruzu niepokoi ją również z powodu pożarów lasów, gdyż już nieraz została uwięziona na terenie posesji przez samochody sąsiadów.

LA Times wcześniej informowaliśmy, że właścicielka posiadłości, Mary Ferrera, pozwala swojemu synowi, Davidowi, mieszkać na terenie posiadłości, a nawet codziennie przynosi mu jedzenie.

„Martwi się o swojego syna, tak jak my wszyscy jako rodzice, ale naprawdę naraża całą społeczność” – powiedział Malone. „Mieliśmy już dwa pożary w tym kanionie w tym tygodniu. Dwa pożary krzaków, a tydzień jeszcze się nie skończył”.

Ale to nie jest to, co popchnęło Malone „na skraj”. Wyjaśniła, jak choroba nowotworowa jej męża sprawiła, że ​​jej obawy osiągnęły wyższy poziom.

„Kiedy był w szczytowym momencie leczenia, codziennie przechodził chemioterapię i radioterapię, wchodziliśmy i wychodziliśmy z domu i prosiliśmy sąsiadów, żeby przynajmniej nie zamykali bramy” – powiedziała Malone. „Był taki czas, kiedy… (to) był bardzo trudny dzień chemioterapii, a mój mąż wymiotował, potrzebował, żebym go zabrała, a ja byłam uwięziona w domu, bo samochody blokowały bramę, więc to był naprawdę moment, w którym poczułam, że się załamałam”.

„Nie wyobrażam sobie, że ktoś mógłby nie dostrzec empatii i nie przestawić samochodu, żeby… umożliwić sąsiadowi odebranie męża i rodziny” – dodała.

KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS



Source link