Home Rozrywka Podczas jednego z pierwszych pokazów filmu „Szczęki” jeden z widzów wymiotował

Podczas jednego z pierwszych pokazów filmu „Szczęki” jeden z widzów wymiotował

17
0



W 2018 roku w sieci zaczęło krążyć zdjęcie zza kulis „Szczęk”, przedstawiające dziecko na nadmuchiwanej tratwie, które ma zostać pożarte przez gigantycznego rekina. Jak się okazuje, ujęcie przedstawia manekin Alexa Kintnera, który pierwotnie został wykonany na potrzeby „Szczęk”, ale nie został pokazany w ostatecznej wersji. Jak Krwawo obrzydliwe wyjaśnia, że ​​dokument „The Shark is Still Working” z Blu-ray „Jaws” ujawnił, jak manekin został zbudowany specjalnie do nakręcenia sceny, w której mechaniczny rekin wyłania się z wody i gryzie Kintnera. Według strony, scena została nakręcona przez reżysera drugiej ekipy Joe Alvesa, ale ostatecznie została wycięta z filmu.

Czy zatem tajemniczy miotacz z pierwszego pokazu „Szczęk” faktycznie był świadkiem wersji filmu z oryginalnym zabójstwem Kintnera? Czy to właśnie wywołało tak dramatyczną reakcję? Być może. Ale innym klejnotem, który wyszedł z „The Shark is Still Working”, był materiał 8 mm autorstwa mieszkanki Vineyard, Carole Fligor, która najwyraźniej zdołała uchwycić kilka ujęć pełnego zabójstwa Kintnera, które można zobaczyć online Tutaj. Ale nawet na tym nagraniu zabójstwo nie wydaje się być aż tak drastyczne.

Tak więc, chociaż wyjaśnia to zagadkę tego, co stało się ze sceną śmierci Alexa Kintnera, zagadka tego, co dokładnie spowodowało niespodziewane wymioty podczas badania przesiewowego, pozostaje nierozwiązana. Mimo to, przynajmniej „Szczęki” mogą twierdzić, że dołączyły do ​​panteonu horrory, które wywoływały u widzów fizyczne mdłościCo więcej, Steven Spielberg przynajmniej potwierdził, że wspomniany wymiotujący nie był całkowicie zniechęcony swoim doświadczeniem, mówiąc Vanity Fair: „Świetną wiadomością było to, że jakieś pięć minut później wrócił na swoje miejsce”.



Source link