Home Sport Saratoga zaoferowała w Belmont Day zarówno wielkie występy, jak i rodzinne miasto...

Saratoga zaoferowała w Belmont Day zarówno wielkie występy, jak i rodzinne miasto | Sporty

13
0



I tak się stało.

To tradycyjna piosenka tuż przed rozpoczęciem zawodów Belmont Stakes, które odbywały się w Belmont Park od 1905 r., ale w tym roku przeniosły się do Saratogi, ponieważ miasto, które nigdy nie śpi, czeka na ukończenie nowego Belmont Park w 2026 r.

Piosenka mówi o odwadze i determinacji potrzebnych do osiągnięcia sukcesu w starym Nowym Jorku, więc słuszne było, że Dornoch, strzelający z dystansu 17-1, wygrał 156. Belmont Stakes, pokonując przy tym zwycięzców Kentucky Derby i Preakness.

Piosenka mówi także z uczuciem o obietnicy szczęścia, jaką oferuje Nowy Jork, oraz o możliwości przywiązania się do niego, bez względu na brodawki i tak dalej, z takim samym zapałem, jak ktoś, kto ma dom w, powiedzmy, małym miasteczku. zwane źródłami Saratoga.

Dornoch jest współwłaścicielem Jaysona Wertha pod stajnią Two Eight Racing, która jest numerem jego koszulki, gdy w 2008 roku wygrał World Series z Philadelphia Phillies.

Jako początkujący właściciel, który zaledwie kilka lat temu zafascynował się wyścigami koni czystej krwi, aby podtrzymać ogień rywalizacji teraz, gdy jego dni gry dobiegły końca, świętował zwycięstwo w Belmont tak hucznie, jak World Series.

Dwa wyścigi wcześniej inny współwłaściciel, pochodzący z Schenectady Don Lucarelli, zareagował na ogromne zwycięstwo National Treasure w handicapach metropolitalnych klasy I. innym sposobem.

On i jego żona Barbara dorastali jako sąsiedzi przy Guilderland Avenue, ukończyli szkołę średnią Mont Pleasant High School odpowiednio w 1970 i 1971 roku i od tego czasu wspólnie odwiedzają Saratogę.

Korzenie sięgają tu głęboko.

Tak więc Donnie zakrztusił się, gdy zapytałem go o wygranie wyścigu takiego jak Met Mile w Saratodze, co byłoby poważnym osiągnięciem, gdyby wydarzyło się to w Belmont Park, ale z zupełnie innym oddźwiękiem w Spa.

„No cóż… mój domowy kort, wiesz?” – powiedział, po czym zrobił pauzę, zanim kontynuował.

Przeniesienie tegorocznego Belmontu tymczasowo do Saratogi było oczywiście oczywistym wyborem.

Jestem – co dziwne – fanem toru wyścigowego Aqueduct, ale nigdy nie brałem pod uwagę organizacji Belmont.

Trzeci etap Potrójnej Korony, który po raz pierwszy odbył się w 1867 r., zasługiwał na odpowiednio wspaniałą oprawę, a Saratoga z nawiązką mógł i chciał ją zapewnić.

W sobotę lokal był zakorkowany.

Był tu inny gość ze Schenectady, Pat Riley, który nadał temu wydarzeniu zarówno atmosferę rodzinnego miasta, jak i atmosferę wielkiego wydarzenia.

Po powrocie do Wielkiego Jabłka Derek Jeter zawołał: „Jeźdźcy w górę!” zdalnie ze stadionu Yankee w transmisji przed Belmont.

Werth powiedział: „Umieszczę to obok wszystkiego, co kiedykolwiek zrobiłem. To jest szczyt sportu. Wyścigi konne to najbardziej niedoceniany sport. To jest tak duże, jak to tylko możliwe.

„Emocje, które odczuwasz, gdy grasz w meczu play-off, gdy wygrywasz mecz w World Series, to najwyższy sport i na tym właśnie jesteśmy”.

Szczyt stosu.

Oto, gdzie był Lucarelli i jakie były jego emocje:

Był mocno zaangażowany w posiadanie koni pełnej krwi pełnej krwi i inwestował w nie jako partner zarządzający wraz z Jackiem Wolfem w Starlight Racing, która była właścicielem koni takich jak Octave, który wygrał Adirondack w Saratodze w 2006 r. i Grade I Coaching Club American Oaks w 2007 r.

Podczas gdy jego dobry przyjaciel Wolf rozwijał się wraz ze Starlight jako jedną z najważniejszych grup właścicielskich w kraju, Donnie wydostał się z firmy i on i Barbara mieszkali na Florydzie przez osiem miesięcy w roku, a resztę czasu tutaj.

Lucarelli, oczywiście, bardzo pragnął wygrać Travers pod Saratogą, więc Wolf skontaktował się z nim w lipcu zeszłego roku i zaproponował mu bardzo niewielki, nominalny udział w National Treasure, jednemu z najlepszych 3-latków w kraju, który zdobył tytuł Przedwzroczność.

Koń zajął piąte miejsce w wyścigu Travers, ale w tym roku okazał się potworem, a możliwość zobaczenia go biegnącego w Met Mile w Saratodze w dniu Belmont Stakes Day była dla Lucarellich bogatą perspektywą pod wieloma względami.

“To ważne. Saratoga jest dla nas bardzo ważna” – powiedział Donnie.

„To nasze rodzinne miasto” – powiedziała Barbara.

„Pojawiliśmy się w latach 60., 70., 80., 90. Lata 2000, z lodówką i moim kumplem Bertem…”

„…pod sosną. Zrobiłbym kanapki.

„…W tym samym miejscu, a wspomnienia są po prostu nieograniczone” – powiedział Donnie.

Zapytałem Wolfa, co to dla niego znaczy być częścią tak wielkiego zwycięstwa w tej scenerii, skoro było to tak znajome i ważne dla jego przyjaciół z Schenectady.

„Niewiarygodne” – stwierdził, załączając kwalifikator rozpoczynający się na literę „F” i nie można go tutaj wydrukować.

Właśnie wygrał Met Mile w Belmont Stakes Day i też się trochę zakrztusił.

„Tak, to bardzo emocjonalne. To Saratoga… to Saratoga” – powiedział.

Nie byle gdzie.





Source link