Home Świat Boeing spotyka się z ostrą krytyką w związku ze swoim nowym statkiem...

Boeing spotyka się z ostrą krytyką w związku ze swoim nowym statkiem kosmicznym Starliner, ale czy jest ona uzasadniona?

26
0


5 czerwca, rakieta wystartowała z Cape Canaveral na Florydzie., na błękitnym niebie usianym puszystymi, białymi chmurami. Na szczycie rakiety, wyprodukowanej przez United Launch Alliance, znajdował się nowy Starliner CST-100 firmy Boeing, kapsuła w kształcie gumy, która przewoziła astronautów Suni Williams i Butcha Wilmore’a.

To był idealny start misji testowej, na którą czekaliśmy od dawna.

Po latach opóźnień, niepowodzeń i znacznych przekroczeń budżetu, start ten okazał się momentem chwały Boeinga, który w końcu dołączył do SpaceX jako firma komercyjna wysyłająca astronautów z amerykańskiej ziemi.

Ale nie poszło tak, jak oczekiwano, z wyciekiem helu, którego ani Boeing, ani NASA nie zrozumiały przed startem. Mimo to wystartowali.

A potem było już tylko gorzej: odkryto więcej wycieków helu, gdy astronauci byli na orbicie. Następnie, gdy przygotowywali się do dokowania na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) następnego dnia, kilka silników nagle się wyłączyło. Po godzinnym opóźnieniu statek kosmiczny w końcu zadokował.

Aby być uczciwym, to misja testowa. Ale wydaje się być pełna problemów i niewiadomych, pozostawiając wielu z pytaniem, dlaczego start odbył się przy znanym problemie, który był słabo zrozumiany, i czy statek kosmiczny jest wystarczająco bezpieczny, aby zabrać ich do domu.

Podważa to również sens pierwszej misji operacyjnej statku Starliner, zaplanowanej na 2025 r. z kanadyjskim astronautą Joshuą Kutrykiem na pokładzie.

OBEJRZYJ | Starliner w końcu wystartował:

#TheMoment Starliner firmy Boeing w końcu wysłał załogę w kosmos

Po kilku próbach Starliner firmy Boeing w końcu wysłał astronautów Suni Williams i Butcha Wilmore’a na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Jak dotąd astronauci wciąż przebywają na pokładzie ISS, podczas gdy Boeing testuje swoje silniki w swoich zakładach w White Sands w Nowym Meksyku. Nie ustalono daty powrotu, choć prawdopodobnie będzie to koniec lipca, zgodnie z konferencją prasową w środę.

Z optycznego punktu widzenia był to koszmar dla Boeinga, firmy, która w ostatnich latach w wyniku serii wypadków z udziałem samolotów komercyjnych i pilnie potrzebuje sukcesu PR-owego, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że SpaceX rozpoczął wysyłanie astronautów na pokład statku kosmicznego Crew Dragon w 2020 r. i do tej pory wysłał 11 operacyjnych lotów na ISS.

Różne podejścia

Kiedy NASA przyznała firmom Boeing i SpaceX kontrakty na przewóz astronautów na ISS, nie otrzymały one takiego samego wynagrodzenia: Boeing otrzymał 4,2 miliarda dolarów, podczas gdy SpaceX otrzymało 2,6 miliarda dolarów.

W tamtym czasie powszechnie uważano, że Boeing – który był w grze kosmicznej od lat 60. – dotrze do ISS jako pierwszy. Jak bardzo się mylili.

Ale czy uczciwe jest porównywanie Boeinga i SpaceX?

To są różne osoby. Z różnym poziomem doświadczenia.– Dan Dumbacher, były pracownik NASA

Dan Dumbacher, inżynier i były pracownik NASA, a obecnie dyrektor generalny Amerykańskiego Instytutu Aeronautyki i Astronautyki, twierdzi, że nie.

Zauważa, że ​​Boeing jako organizacja ma doświadczenie w lotach kosmicznych, sięgające czasów sprzed programu Apollo z lat 60. XX wieku.

„Ludzie sami tego nie robią” – powiedział. „Myślę, że istnieje błędne przekonanie, że skoro organizacja robiła to w przeszłości, to może to robić teraz. Nie, to są różne osoby o różnym poziomie doświadczenia”.

Co więcej – jak niedawno pokazano opinii publicznej – istnieje różnica w sposobie działania SpaceX i Boeinga.

„Za mało mówimy o tym, że dzisiejsi pracownicy nie mają zbyt wielu okazji, aby konstruować sprzęt, pilotować go, testować, psuć i obserwować, co się stanie” – powiedział.

Jednak SpaceX robi właśnie to. Firma testuje swoje statki kosmiczne, budując je, latając nimi — często wysadzając je w powietrze we wczesnych wersjach — i robiąc to wielokrotnie, aż do pomyślnego lotu.

ZOBACZ | Start i lądowanie ogromnego statku kosmicznego:

SpaceX wystartował i wylądował ogromny statek kosmiczny Starship

Po starcie z Boca Chica w Teksasie SpaceX pomyślnie wylądował obydwoma stopniami swojego statku kosmicznego Starship, nawet po tym, jak jeden z stateczników statku odpadł podczas ponownego wejścia w atmosferę. Źródło: SPACEX

Boeing i NASA tak nie działają.

Na początku NASA działała podobnie jak SpaceX. Ale od czasu utraty wahadłowców Challenger i Columbia, w wyniku której zginęło 14 astronautów, kraj stał się bardziej niechętny ryzyku. Teraz wygląda na to, że NASA pozwoliła, aby wkradło się to również do testów sprzętu bezzałogowego.

Jeśli chodzi o Boeinga, niełatwo jest pozwolić rakietom lub statkom kosmicznym eksplodować, gdy inwestorzy depczą ci po piętach. Prywatny SpaceX nie podlega takiej samej kontroli.

A co może najważniejsze, SpaceX miało przewagę: jego statek kosmiczny Dragon dostarczał ładunki na ISS od 2012 r. A jego statek Crew Dragon miał podobną konstrukcję.

Nie „utknięty” w przestrzeni

Przez cały miesiąc, który astronauci spędzili w kosmosie, pojawiały się plotki i spekulacje, że para została uwięziona na ISS.

To coś, co wyraźnie irytuje Steve’a Sticha, kierownika programu załogowych lotów komercyjnych NASA, który podczas konferencji prasowej 28 czerwca powiedział, że chce wyjaśnić wszelkie „nieporozumienia” dotyczące Starlinera i jego załogi, a także, że astronauci „nie są uwięzieni w kosmosie”.

Dumbacher wspomina, że ​​w czasie jego pracy w NASA wahadłowiec kosmiczny miał swoje własne problemy.

„Każdy lot (wahadła kosmicznego) przez STS-135 miał jakieś problemy techniczne” – powiedział. „Nie pamiętam ani jednego lotu, w którym przeszliśmy przegląd gotowości lotu i odpowiedź brzmiała: ‘Cóż, wszystko jest jasne, nie ma się czym martwić’”.

Porównywanie Boeinga do SpaceX może nie być sprawiedliwe, ale optyka tej nieudanej misji testowej nadal jest ciosem dla szanowanej firmy aeronautycznej. I dla wielu jasne jest, że Boeing musi się poprawić.

Mężczyzna i kobieta unoszą się w statku kosmicznym i szeroko się uśmiechają.
Astronauci Butch Wilmore (u góry) i Suni Williams pozują w przedsionku między modułem Harmony Międzynarodowej Stacji Kosmicznej a statkiem kosmicznym Starliner firmy Boeing. (NASA)