Home Rozrywka Bridgerton S3 P2 Flirtuje z poliamorią, Benedict Throuple

Bridgerton S3 P2 Flirtuje z poliamorią, Benedict Throuple

38
0


Ostrzeżenie: Ten post zawiera spoilery z drugiej połowy BridgertonaSezon 3.

Nie można temu zaprzeczyć poliamoria ma swój moment w tym roku w kulturze. Z zapierające dech w piersiach relacje medialne 20-osobowych policules do szumu wokół projektów, takich jak program randkowy Peacock’s, Para do trójki, I Napalony film dla nastolatków Luca Guadagnino Pretendentzy, jasne jest, że widzowie są zainteresowani (lub przynajmniej niezwykle ciekawi) etyczną niemonogamią. Teraz nadeszła chwila polikurii BridgertonaGdzie Benedict Bridgerton, prawdopodobnie najbardziej odważna seksualnie postać serialudostaje propozycję dołączenia do trójki.

W odcinku 6 Sezon 3który wyemitował w czwartek rano w serwisie Netflix, fizyczny igraszki Benedicta (Luke Thompson) z zamożną wdową Lady Tilley Arnold (Hannah New) przybiera intrygujący obrót, gdy szlachcianka zaprasza go na kolację ze swoim „drogim przyjacielem Paulem” (Lucas Aurelio) Suarezem, mecenas sztuki, którego poznała w teatrze. Podczas kolacji Benedykt wyczuwa wyraźną chemię między Lady Tilley i Paulem, ale także podziela niezaprzeczalny dreszcz z samym Paulem. Robiąc sobie przerwę na papierosa sam na sam z Benedyktem podczas posiłku, Paul niejasno nawiązuje do nietradycyjnej relacji, którą łączy go z Tilley (i związanego z nią piętna), jednocześnie otwarcie flirtując z Benedyktem.

Czytaj więcej: Dlaczego Benedykt jest potajemnie najlepszym Bridgertonem

„Nie spędzam zbyt wiele czasu w towarzystwie… całość wydaje mi się zbyt pretensjonalna. To naprawdę osądzające” – mówi Paweł do Benedykta, którego niedowierzanie budzi myśl o arystokracie Ocenianie Paula przez tonę skłania jego nowego przyjaciela do dalszych napomknięć na temat jego niekonwencjonalnego związku.

– Tilley nie opowiedziała ci wszystkich naszych historii? – pyta, po czym uwodzicielsko mówi Benedyktowi, że dzięki winu Benedykt jest „raczej czarujący”.

Niestety, oba te wnioski początkowo umknęły Benedyktowi, który jest tak zauroczony Tilley, że skupia się wyłącznie na ustaleniu, czy Paul i Tilley są kochankami. Uzyskuje odpowiedź, której szuka, a potem jeszcze trochę, gdy spotyka Tilleya i Paula dyskutujących o nim, zanim wściekle całują się na korytarzu przed daniem z deserem. To, co przewiduje jako konfrontację z diadą, staje się propozycją, gdy Paul pyta Benedykta, czy chciałby dołączyć do nich na górze, ofertą, która wydaje się zarówno intrygować, jak i dezorientować Benedykta, zanim niezdarnie ją odrzuci i szybko wyjdzie z kolacji .

Czytaj więcej: Nawet poliamoria nie jest wystarczająco otwarta

Jednak w odcinku 7 Benedykt ponownie rozważa propozycję po szczerej rozmowie od serca z Tilley, w której nie tylko dzieli się tym, że Paul jest biseksualny i pociąga go on, ale przypomina Benedyktowi, że konwencje i obyczaje społeczne nie powinny narzucać mu sposoby, w jakie żyją.

„Prezentujemy się i spacerujemy, zostawiamy wizytówki i wychodzimy za mąż” – mówi Benedyktowi. „Gramy według wszystkich zasad i rzadko choć przez chwilę kwestionujemy znaczenie któregokolwiek z nich. W społeczeństwie jest mnóstwo rzeczy nienaturalnych. Ale uczucie między dwojgiem ludzi, niezależnie od ich płci, jest najbardziej naturalną rzeczą na świecie.

Wygląda na to, że Benedict wziął sobie do serca słowa Tilleya, ponieważ przez resztę sezonu jest entuzjastycznie nastawionym Bridgertonanajseksowniejsza triada. Ten Benedykt jest Bridgertonem, który może przedstawić sprawę bo poliamoria jest tu odpowiednia — przez trzy sezony widzowie obserwowali, jak niedoszły artysta, aspirujący artysta otwarcie rozważa niekonwencjonalne życie otaczających go osób, począwszy od rzadkiej wolności społecznej, do której Tilley twierdzi jako niezwykle niezależna samotna kobieta, po pozytywne przedstawienie otwartego małżeństwa jego biseksualnego mentora artystycznego. Co więcej, jego hojny duch i łatwe uczucia czynią go idealnym kandydatem na wyznawaną przez poliamorię zasadę nieskończonej miłości.

Czytaj więcej: Rozbijanie Bridgertona Drzewa genealogiczne

„Mam miłość, którą mogę dawać w obfitości” – mówi Tilleyowi i Paulowi po kłótni między tą trójką. „Miłość do krótkiej pogawędki, miłość do dobrej imprezy – zwłaszcza imprezy dla trzech osób”.

Być może nie powinno to być zaskoczeniem Bridgertona, serial uwielbiany zarówno ze względu na gorące sceny seksu i pikantne powikłania, jak i dynamiczny dramat z epoki regencji, teraz zanurza się w świat etycznej niemonogamii. Serial poruszył, choć czasami w sposób powściągliwy, takie kwestie, jak rasizm, seksizm, niezdolność do pracy i zdrowie psychiczne, a także zasugerował możliwość powstania queerowych historii w przyszłości. Dodanie poliamorycznej fabuły wydaje się naturalnym postępem w przypadku serialu, który pomimo umiejscowienia w epoce regencji, zdołał zawrzeć mnóstwo komentarzy na temat współczesnego społeczeństwa.

Choć wydaje się, że związek Benedicta dobiegł końca wraz z końcem trzeciego sezonu, po tym jak Benedykt odrzucił sugestię Tilley, by kontynuować monogamiczny związek, jest jeszcze nadzieja na polikułę w serialu (nawet jeśli tak by było, jak wiele z tego, co wydarzyło się w serialupoważne odejście od książek). W ostatniej rozmowie z Tilleyem Benedykt wyznaje, że to doświadczenie otworzyło mu oczy na to, czym chciałby się zajmować w przyszłości.

„To, co wydarzyło się między nami trzema, co się wydarzyło, odkąd cię poznałem, uświadomiło mi, jak dobrze jest być wolnym” – mówi jej. „Otworzyłeś mój świat i nie jestem teraz gotowy, aby go ponownie zamknąć”.



Source link